sobota, 29 grudnia 2012

36.


Kamerkowe. ;) Jest już na facebooku i fbl, ale niech będzie także i tutaj, ponieważ lubię je.
Przez ostatnie dni trochę się zmieniło i to nie koniecznie na lepsze, ale nie będę tutaj o tym dokładniej pisać, bo nie uważam, by to było konieczne. Końcówka roku przysparza mi jeszcze tylu zmartwień, że sama siebie podziwiam, że jeszcze nie ześwirowałam. Ciągłe zamartwianie się byle czym i smucenie się z byle powodu nie jest niczym dobrym, ale moim zdaniem jest to jak nałóg, a jak to z nałogami bywa są bardzo negatywne. Mam nadzieję, że nowy rok będzie o wiele lepszy od teraźniejszego. Tymczasem postanowienie noworoczne jest i mam nadzieję, że wytrzymam chociaż do wakacji, a jak dobrze pójdzie to nawet do końca 2013 roku. ;) Mam nadzieję, że dobrze zrobiłam, bo wolałam tego sms wysłać, niż męczyć się cały czas. Dobranoc.

piątek, 21 grudnia 2012

35.


Zdjęcie dzisiejsze. :D Wiem, nie żyję już. xD
Hej. Dawno mnie tutaj nie było, ale jakoś nie miałam czasu i potrzeby zaglądania tutaj, więc dzisiaj postanowiłam coś tutaj napisać, skoro mam chwilę czasu. Dziś ostatni dzień szkoły przed świętami, z czego się ogromnie cieszę. Wigilia klasowa spoko i chyba przekonałam się do niektórych osób, choć wiem, że dzisiejsze "normalne" zachowanie było jednorazowe. ;) Po wigilii do domu, szybkie sprzątanie prawie całego domu i zdjęcia z tym małpiszonem ze zdjęcia. :D Może następnym razem coś tutaj dodam, bo zaraz będę kilka przerabiała. ;) Później miasto z Olką i o dziwo (!) w końcu wybrała jakieś buty. ;o Traciłam nadzieję, że ta chwila kiedyś nastąpi. Tymczasem czekam na Miśka, bo będziemy ubierać choinkę. ;) A w tym momencie mam zamiar obejrzeć mój ulubiony serial "Jak poznałem waszą matkę", który jest po prostu cudowny. ;) Więc do zobaczenia, wesołych świąt, szczęśliwego Nowego Roku i udanego sylwestra. ;)

wtorek, 11 grudnia 2012

34.


Hej. ;) Zdjęcie kamerkowe, bo niestety innych nowych nie mam. ;) Trzeba się wybrać na jakieś zdjęcia. ;) Notki długiej nie będzie, bo nie bardzo mam o czym pisać i nie bardzo mam na to czasu. Dzisiaj w końcu wtorek. Jeszcze trzy dni i upragniony weekend! Uwielbiam kończyć lekcje o 11:35, mieć tylko cztery lekcje i spokojnie pójść do domu z myślą, że na następny dzień mogę się spokojnie nauczyć i zrobić kilka rzeczy w domu. Zaraz muszę pomyć kilka przedmiotów w domu, później poprasować serwetki, pójść do sklepu, pouczyć się i może wieczór z Misiem. <3 Lekcji żadnych nie mam, więc kolejny plus dzisiejszego dnia. ;) Choć są też minusy, ale o nich nie będę tutaj pisać. Mam tylko nadzieję, że te minusy są chwilowe i wszystko się wyjaśni i rozejdzie po kościach. Tymczasem lecę sprzątać, bo czeka mnie kilka rzeczy. Miłego dnia. ;)

sobota, 8 grudnia 2012

33.


Hej. ;) Zdjęcie stare, ale innego ładnego z tym Zjebaskiem nie mam. ;* Ale nadrobimy to! I w ferie i w wakacje. :D
Obiecałam sobie w tygodniu napisać tutaj coś w końcu, więc dotrzymuje danego sobie słowa. ;p Dzisiejszy dzień minął bardzo dobrze. Wstałam z dobrym humorem, ponieważ gdy tylko się obudziłam, spojrzałam w okno i zobaczyłam pięknie biały świat z mnóstwem śniegu, co oczywiście uwielbiam. Lubię popatrzeć na śnieg, oglądać co dzieje się za oknem, gdy wszystko wokół jest białe, wychodzić na spacery i słyszeć skrzypiący śnieg, zjeżdżać sankami (szczególnie dzisiaj, haha), marznąć, a później wypić gorącą herbatę. Następnie poszłam do  szkoły, do której trafiłam ze świadomością, że nauczyłam się na podstawy ekonomii i że prawdopodobnie przepadnie mi wf, co było bardzo pozytywne, szczególnie, że dzisiaj (właściwie to wczoraj) był piątek. ;) W szkole oczywiście w miarę dobrze. Czwóreczka z rachunkowości wpadła, z podstaw ekonomii piątki raczej nie będzie, ale bądźmy dobrej myśli. ;) Po szkole szybkie zakupy z babcią, odrobienie lekcji, uszykowanie się i czekanie na Miśka. Później na sanki z czubkami. ;) Haha. Ludzie pewnie sobie myśleli, że takie stare konie a na sankach zjeżdżają. xD Ale co tam. :D Było fajnie. ;) Po mroźnej zabawie na śniegu gorąca herbata / kawa u Olki i znowu na spacer. ;) Kilka dni temu postanowiłam zmienić coś w swoim życiu. Doszłam do kilku faktów i teraz wiem, komu mogę zaufać, a komu niestety nie. Tymczasem kończę, bo jest już późno, a mam zamiar jutro się w końcu wyspać po tygodniu. Dobranoc. ;)