Hej. Zdjęcie Guniowe i stare, ale nie mam innych. Przez kilka ostatnich dni właściwie nic się nie zmieniło. Dalej się denerwuję i właściwie sama nie wiem, czy mam ku temu powody, ale muszę z niecierpliwieniem czekać, choć to czekanie jest strasznie męczące i chciałabym już odetchnąć z ulgą. :< Obawiam się, że psychika mi siada. Muszę gdzieś wyjechać, odpocząć i nabrać do tego wszystkiego dystansu. Pierwszy tydzień praktyk za mną. Jest fajnie, nie powiem, ale jedzenie obiadów o 18:30 jest okropne. Dobrze, że możemy wychodzić po coś do jedzenia, albo mama kebaba czasami przynosi. :D Właśnie wróciłam od dentysty i kolejny ząb skończony. Nie było aż tak źle i przyznam się, że nie spodziewałam się, że pójdzie to tak szybko. ;) W czwartek misiek zdał egzamin na prawo jazdy i wystarczy tylko poczekać te dwa tygodnie i będziemy śmigać. ;) Tymczasem lecę się szybko ogarnąć, bo za 15 minut ma przyjść Olka i wychodzimy na praktyki, a wcześniej do Wiki i choć raz przyjdziemy na czas. xD Miłego dnia.
poniedziałek, 13 maja 2013
piątek, 3 maja 2013
55.
Dla mnie szczęście to on chodzący wiecznie wesoły. Jego radosne oczy i jego wieczny uśmiech. Nie znam innej definicji szczęścia.
Hej. Zdjęcie stare, bo sprzed roku, ale niestety nie mam żadnych aktualnych. Wczorajszy dzień minął dobrze. ;) Olka driver zawsze spoko, haha! :D Przejażdżka na Kacze doły udana. ;) Misiek też driver, mmm. <3 Nie wiedziałam, że idzie to wam tak sprawnie. :D Natomiast dziś piątek. Dzień minął bardzo źle, bo cały dzień spędziłam w łóżku z katarem i bardzo złym samopoczuciem, choć już trochę wczoraj odczuwałam mój zły stan. Mam nadzieję, że do jutro, albo niedzieli wyzdrowieję, bo w poniedziałek praktyki, a nie wypada już na samym początku olewać pracę. Mam też dość całodobowego wylegiwania się w łóżku, nic nie robienia i niemocy wyjścia na dwór, na spacer. :< Dzisiaj nawet nie miałam siły, żeby z łóżka wstać, jedynie do ubikacji i po kolację. Cały dzień z zasłoniętymi roletami, to można dostać na głowę. Nie wiem nawet, jaka była dzisiaj pogoda, bo nie chciało mi się wstawać, żeby wyjrzeć przez okno. Jestem tak bardzo nieogarnięta, że boję się spojrzeć w lustro. xD Oczy powolutku mi się zamykają, ale wiem, że moje samopoczucie nie da mi spać. Tymczasem kończę, bo wypadałoby chociaż spróbować się przespać. Żyję jednak nadzieją, że rano wstanę zdrowa i wypoczęta, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Dobranoc. ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

