poniedziałek, 14 października 2013

65.


"Serce i rozum wybrało Ciebie jednogłośnie."

Uwielbiam to zdjęcie! <3
Dziś poniedziałek, który podobał mi się, bo wolny był. :D Chociaż z jednej strony już mi się nie podoba, bo jutro niestety szkoła. :< Ale mam nadzieję, że szybko minie ten tydzień. Byle do piątku, który szykuje się świetny. ;) Natomiast jeszcze dzisiaj czeka mnie rachunkowość i trzeba jeszcze pomyśleć o tej scence na WOS i przygotować rano jakieś ciuchy czy coś, ale jakoś nie widzi mi się to. Ale pocieszam się faktem, że już wiem co z moimi urodzinami i mogę już powoli coś planować. ;) Jeszcze troszkę i osiemnastka wbije, masakra, jak to szybko zleciało. ;o Pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno latałam z koleżankami na blokach, to było jakoś w podstawówce. :D A teraz? Wszystko się zmieniło, fajnie jest tak czasami powspominać. :) Ale o tym może kiedy indziej. Teraz kończę pisanie, bo niedługo spać, a jeszcze czeka mnie ta rachunkowość. :< Dobranoc i miłego wieczoru. ;*
s[K]arbek! <3

niedziela, 13 października 2013

64.


"Spotkanie kogoś, kogo pokocha się z wzajemnością, jest wspaniałym uczuciem. Ale spotkanie bratniej duszy jest uczuciem chyba jeszcze wspanialszym. Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie Cię lepiej, niż ktokolwiek inny, kocha Cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy Tobie zawsze, bez względu na wszystko."

Jeszcze z osiemnastki Agi. ;)
Z Misiem moim. <3
Dawno nie pisałam, ale jakoś czasu nie miałam, chęci z resztą też. Bardziej zajęłam się Photoblogiem, niż Blogiem, bo stwierdziłam, że wracam do starych zwyczajów, jednak pisania tutaj też mi brakuje. :D Mam nadzieję, że teraz będę tutaj częściej, bo mam co dodawać, więc pomęczę was trochę. ;) Przez ostatni okres, jakoś od wakacji zmieniło się dużo. Zaczęła się szkoła, masa nauki, zadań domowych, brak czasu i chęci na cokolwiek. Przez półtorej tygodnia leżenia i kurowania się w łóżku zrobiła się cała masa zaległości, których jeszcze nie mogę nadrobić. :< Za dużo pisania było, żeby nadrobić jeszcze sprawdziany czy kartkówki, ale damy radę. ;) Byłam ostatnio nawet u fryzjera podciąć końcówki, ale niestety musiałam ściąć trochę więcej i pocieniować, bo miałam trochę poniszczone. I chyba żałuje tego, że ścięłam. :< Ogólnie dziś już niedziela i gdyby nie to, że jutro jest dzień wolny, już bym siedziała i chyba płakała. ;p Szkoda tylko, że już we wtorek trzeba iść do szkoły. :< Muszę ponadrabiać to w tym tygodniu, bo niedługo mija termin i nie bardzo mi się to widzi. Całe szczęście, że piątek będzie świetny, bo początek weekendu i do Miśka przyjeżdża niespodzianka, na którą się ogromnie cieszę! :D Dzisiaj pół dnia spędzonego pod kołdrą i oglądania "Miodowych lat", a druga połówka z Miśkiem. <3 Wypad do Wijewa dobrze nam zrobił. ;) Pojechaliśmy na "kawę" do Miśka znajomego, haha! :D Może jeszcze kiedyś powtórka? ;) No to będzie chyba na tyle. Trzeba iść się ogarnąć jakoś i może jakieś lekcje porobić czy pouczyć się, bo jutro raczej nie będzie mi się chciało. ;p Miłego wieczoru. ;*

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

63.


"Ty jesteś moim Skarbem, wiesz? Tak bardzo, bardzo kocham Cie!"

Zdjęcie jeszcze głogowskie. Niedługo może będą następne - nowe. ;)
Ogólnie jestem załamana. Pogoda średnia, do Lginia nie bardzo jak jechać, a za dwa tygodnie koniec wakacji! ;o Chyba się popłaczę z tego powodu. ;< Najchętniej zostałabym w domu do maja 2015 roku, haha. :D Ale niestety tak się nie da. Szkoda, że wakacje nie trwają cały rok. :< Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Ogólnie oprócz tego, że wakacje trwają za krótko, to wszystko jest w porządku. ;) Nie chce mi się już nic więcej tu pisać, także dobranoc. ;)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

62.


Wszystko przyjdzie z czasem, zdobędziemy to co powinno być nasze.

Zdjęcie stare, jeszcze z czasów gimnazjalnych, za którymi strasznie tęsknię. :< Podoba mi się to zdjęcie, moje oczy na nim i wgl wszystko jest ładne! :D Focił Cytruseeek! ;*
Więc tak. Może zacznę od tego, że pierwszy miesiąc wakacji za mną. :< Podsumowując go, nic wielkiego się nie działo. Jedynie Lgiń i południa z Miśkiem. <3 Lipiec strasznie szybko zleciał, nie ma co się oszukiwać. Mam nadzieje, że sierpień będzie się ciągnął dłuuugo. ;) Dzisiaj byliśmy z Miśkiem w Neonecie, ale jeszcze go nie ma, więc trzeba czekać do jutra. :< Tak myślałam, że już dzisiaj go będę mieć, ale jednak jeszcze nie. ;p Później z Miśkiem u mnie, może jakiś film? ;* Tymczasem "Miodowe lata" i Karol jedzący glony, haha! :D Miłego dnia! ;*

środa, 24 lipca 2013

61.


To co dziś nas przerasta, jutro będzie niczym.

Jakość tego zdjęcia powala na kolana, ale niestety innych nie mam. W sumie kogo to obchodzi? Ogólnie wakacje idą pełną parą. Jest końcówka lipca, a ja już dwa razy byłam w Głogowie u rodzinki. To był super czas, nie powiem. :) Chodzenie spać o 5:00 nad ranem, robienie sweet foci, Freedom i miasto w nocy oraz Żuberek z siostrzyczką zawsze spoko. ;) Trzeba to niedługo powtórzyć, ale na pewno jeszcze tam wrócę. ;) Tymczasem oglądam "13 posterunek" i się nudzę. Cały dzień w domu, ale przynajmniej posprzątałam w caluśkim pokoju i teraz lśni czystością. ;p Na jutro żadnych planów nie ma, ale w weekend może gdzieś z Miśkiem? Lgiń? Może Sława? Misiek nie ma już szwów, więc można pojechać się kąpać niedługo. ;) Kończę, lecę oglądać dalej. Miłego dnia. ;)

czwartek, 11 lipca 2013

60.


Hej. ;) Dawno mnie nie było, ale jakoś nie miałam co dodawać i czas mi na to nie pozwalał. ;) To spotkania, to Lgiń, wieczorne wypady na miasto, a później jakiś film i odpoczynek, więc nawet nie było kiedy. :D Zdjęcie z moją siostrą. <3 Od paru dni jestem w Głogowie u rodzinki, ale jutro już wracam, bo trzeba kilka spraw pozałatwiać i posiedzieć z Miśkiem, ale jeszcze na pewno tu wrócę w te wakacje! :D Przez te kilka dni prawie cały czas na rowerkach, to do dziadków, to na żwirownie, miasto i kawka w "Wędzarni" (darmowa reklama, haha) :D Dzisiaj mamy zamiar zrobić pizzę (w końcu! po trzech dniach się doczekam, choć znając moją kochaną siostrzyczkę to może to nie wypalić). ;) Tymczasem kończę tę jakże cudowną notkę i pozdrawiam serdecznie moją walniętą siostrę gnojowniczkę, która pierdzi nie powiem czym, haha! :D Miłego wieczoru! ;*

niedziela, 30 czerwca 2013

59.


Czasem jest tak, że życie daje nam zły znak, aby zaznaczyć w nim nadziei ślad.

Notka krótka, ale niestety dzisiaj mnie nie stać na nic lepszego. Dziś niedziela. Od piątku mamy oficjalnie wakacje, a ja nawet ich zbytnio nie odczuwam. -,- Chyba za dużo zmartwień, szczególnie tą jedną sprawą, która nie daje mi spokoju. Wiem, że powinnam coś zrobić i nawet wiem co, ale jednak boję się. Misiek mówi, że to nic poważnego i wszystko jest okej, ale już sama nie wiem. -,- No nic, zmiana tematu. Od kilku dni pogoda nie zbyt ciekawa, więc dwa dni siedzenia w domu, ale nie narzekam, bo nie było tak źle. ;p Za tydzień może Głogów? Ale to się jeszcze zobaczy czy nie będzie innych planów. Tymczasem lecę oglądać i choć trochę zrelaksować i nie myśleć o niczym. -,- Miłego wieczoru. ;)

wtorek, 18 czerwca 2013

58.


"Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj się. Na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się chociaż raz".

Zdjęcie z Natalią ;* ale niestety nie mam żadnych nowych. Robiła Mania. ;*
Uwielbiam takie dni jak ten. Prawie środek tygodnia (wtorek), a ja śpię do 11:00, bo w szkole wolne z powodu egzaminów zawodowych. ;) Oceny już powystawiane prawie ze wszystkiego, więc można odetchnąć z ulgą. ;) Uogólniając, prawie nic się u mnie nie zmieniło, cały czas to samo, ciągła rutyna, ale cieszę się z faktu, że pod koniec przyszłego tygodnia koniec roku i rozpoczniemy od dawna wyczekiwane wakacje! <3 Już się nie mogę doczekać. ;) Natomiast wczoraj Lgiń z Miśkiem, Agą, Werką i Bartkiem. ;) Woda w miarę ciepła, więc jeszcze trochę i można się kąpać, choć na razie przerzucę się jedynie na opalanko. ;) Tymczasem kończę, bo muszę jeszcze kilka rzeczy poprzeglądać, więc "Jak poznałem waszą matkę" i do roboty. Miłego dnia. ;)

czwartek, 6 czerwca 2013

57.


Hej. ;) Dawno mnie tutaj nie było. Znowu zaniedbałam bloga, ale niestety brak zdjęć, czasu i ogromny leń mi na to nie pozwalał, więc postanowiłam, że teraz coś tu dodam. ;) W poniedziałek byłam u dentysty. Kolejny ząb wyleczony. Cieszę się, że już jestem bliżej końca, choć kolejna wizyta w środę, to jakoś nie uśmiech mi się tam znowu iść. Na pewno jest lepiej, niż za pierwszym razem. ;p Jutro w końcu piątek i weekend! Choć przed tym czeka mnie sprawdzian z fizyki, na który nic nie umiem, to cieszę się, że czeka mnie jeszcze właściwie tylko tydzień nauki, bo już niedługo wystawienie ocen i laba! ;) Ten tydzień był pierwszym po praktykach i chyba nie najgorszym, choć nie zapeszając w przyszłym trzeba trochę podciągnąć oceny. ;) W sobotę do Głogowa z Miśkiem i zostajemy do niedzieli, więc prawdopodobnie przejdziemy się na Dni Głogowa. ;) Tymczasem kończę, bo jest 22:15, a Marcie oczywiście nie spieszy się do nauki. ;) Miłego dnia.

poniedziałek, 13 maja 2013

56.


Hej. Zdjęcie Guniowe i stare, ale nie mam innych. Przez kilka ostatnich dni właściwie nic się nie zmieniło. Dalej się denerwuję i właściwie sama nie wiem, czy mam ku temu powody, ale muszę z niecierpliwieniem czekać, choć to czekanie jest strasznie męczące i chciałabym już odetchnąć z ulgą. :< Obawiam się, że psychika mi siada. Muszę gdzieś wyjechać, odpocząć i nabrać do tego wszystkiego dystansu. Pierwszy tydzień praktyk za mną. Jest fajnie, nie powiem, ale jedzenie obiadów o 18:30 jest okropne. Dobrze, że możemy wychodzić po coś do jedzenia, albo mama kebaba czasami przynosi. :D Właśnie wróciłam od dentysty i kolejny ząb skończony. Nie było aż tak źle i przyznam się, że nie spodziewałam się, że pójdzie to tak szybko. ;) W czwartek misiek zdał egzamin na prawo jazdy i wystarczy tylko poczekać te dwa tygodnie i będziemy śmigać. ;) Tymczasem lecę się szybko ogarnąć, bo za 15 minut ma przyjść Olka i wychodzimy na praktyki, a wcześniej do Wiki i choć raz przyjdziemy na czas. xD Miłego dnia.

piątek, 3 maja 2013

55.


Dla mnie szczęście to on chodzący wiecznie wesoły. Jego radosne oczy i jego wieczny uśmiech. Nie znam innej definicji szczęścia.

Hej. Zdjęcie stare, bo sprzed roku, ale niestety nie mam żadnych aktualnych. Wczorajszy dzień minął dobrze. ;) Olka driver zawsze spoko, haha! :D Przejażdżka na Kacze doły udana. ;) Misiek też driver, mmm. <3 Nie wiedziałam, że idzie to wam tak sprawnie. :D Natomiast dziś piątek. Dzień minął bardzo źle, bo cały dzień spędziłam w łóżku z katarem i bardzo złym samopoczuciem, choć już trochę wczoraj odczuwałam mój zły stan. Mam nadzieję, że do jutro, albo niedzieli wyzdrowieję, bo w poniedziałek praktyki, a nie wypada już na samym początku olewać pracę. Mam też dość całodobowego wylegiwania się w łóżku, nic nie robienia i niemocy wyjścia na dwór, na spacer. :< Dzisiaj nawet nie miałam siły, żeby z łóżka wstać, jedynie do ubikacji i po kolację. Cały dzień z zasłoniętymi roletami, to można dostać na głowę. Nie wiem nawet, jaka była dzisiaj pogoda, bo nie chciało mi się wstawać, żeby wyjrzeć przez okno. Jestem tak bardzo nieogarnięta, że boję się spojrzeć w lustro. xD Oczy powolutku mi się zamykają, ale wiem, że moje samopoczucie nie da mi spać. Tymczasem kończę, bo wypadałoby chociaż spróbować się przespać. Żyję jednak nadzieją, że rano wstanę zdrowa i wypoczęta, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Dobranoc. ;)

wtorek, 30 kwietnia 2013

54.


To w Twoim sercu bezczelnie dokonałam swojego zameldowania. To w Twoim sercu odnalazłam tę bezpieczną, spokojną, najcudowniejszą przystań. To ono bije tylko dla mnie - w dzień i w nocy, rano i w południe. Dźwięk jego bicia zawsze mnie uspokaja, sprawia, że chcę byś mnie jeszcze mocniej kochał.

Hej. Praktycznie ostatnie z nowszych kamerkowych, ale mam zamiar jakoś niedługo porobić nowe, bo coś trzeba dodawać. Dzisiejszy dzień sam w sobie minął dobrze, pomimo tego, że nie mam humoru i praktycznie będę go miała dopiero w przyszłym tygodniu (miejmy nadzieję), to i tak cieszę się z faktu, że już wolne, sprawdzian z całego romantyzmu i z odchylenia standardowego mam za sobą, oraz, że zaczęłam długi, majowy weekend. W szkole spoko. Jak już pisałam wcześniej, dzisiaj szliśmy ostatni dzień do szkoły przed praktykami, które zaczynam już od poniedziałku. To będzie zdecydowanie najlepszy miesiąc w tym roku, bo będę przychodzić do domu z myślą, że mogę sobie odpocząć i nie muszę uczyć się na następny dzień. ;) I tak zleci cały maj, a później czerwiec, poprawa ocen, zaliczanie zaległych sprawdzianów i kartkówek, oraz spokojne oczekiwanie wakacji. Już nie mogę się doczekać. ;) Tymczasem słucham muzyki i rozkoszuje się nią. ;) Postanowiłam, że muszę coś zmienić w swoim życiu, bo tak dalej męczyć się nie mogę choć wiem, że będzie to cholernie trudne. Wiem jednak, że mam przy sobie osoby, które pomogą mi nawet, gdy będziemy pokłócone i mogę do nich przyjść zawsze, gdy mam jakiś problem. Dziękuje! <3 I tak mnie jakoś naszło, że na blogu też można pozmieniać jakieś pierdoły, więc dzisiaj posiedzę jeszcze trochę i może uda mi się coś stworzyć. haha. ;p Także lecę coś wykombinować, dobranoc. ;)

sobota, 27 kwietnia 2013

53.


Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.

Dziś sobota. Jest już południe, a ja jeszcze jestem w proszku, ale jakoś nie mam siły nawet się pomalować. Jestem przemęczona, a to chyba zasługa ostatnich kilku dni, które były okropne. Nie wiem co dalej robić, ale wiem jedno - na pewno nie będę przepraszać, bo nie mam za co. Skończyły się dobre czasy. Zawiodłam się wielokrotnie i już nie widzę żadnej nadziei na naprawę tego wszystkiego. To mnie męczy i boli, ale nie mogę odpuścić, nie umiem i chyba nawet nie chcę. Ale mniejsza z tym. Mam zamiar zacząć żyć swoim życiem i nie martwić się tym, bo moja psychika powoli wysiada, a też muszę myśleć o sobie, a nie tylko o innych. Po wczorajszym wieczorze humor mi się poprawił, za co wam dziękuję, ale gdy tylko weszłam do domu i wróciła szara rzeczywistość, popsuł się również humor. Wczoraj również obchodziliśmy z Miśkiem dwudziestą trzecią miesięcznicę. <3 Dziękuje za te niecałe dwa lata, kocham Cię. Dobra wiadomość dla mnie też jest taka, że po weekendzie chodzę do szkoły poniedziałek i wtorek, później reszta tygodnia wolne, a w następnym tygodniu praktyki, z których się bardzo cieszę, bo odpocznę od szkoły, od ciągłej nauki i od codziennego wstawania o 6:00, bo praktyki dopiero na 10:00. ;) Chociaż wiem, że w trakcie praktyk muszę poprawić kilka ocen, bo im lepsze, tym lepsza średnia. To tyle na dzisiaj. Kończę, może pójdę się ogarnąć i za godzinę Misiek przyjdzie. Miłego dnia.

czwartek, 25 kwietnia 2013

52.


Boję się, że przestaniesz się o mnie starać, że zrezygnujesz, bo tak trudno mnie zrozumieć, bo jestem taka uparta i taka trudna.

Hej. Dzisiejszy dzień zaczął się fatalnie. Matma i polski porażka, więc trzeba będzie to poprawić, ale za to niemiecki cudownie. Dopuszczający ze sprawdzianu z niemieckiego, huhu! :D Trzeba to uczcić i dlatego pójdziemy z Miśkiem do Intermarche na jakieś ciacho, haha. :D Apropo Miśka, to właśnie na niego czekam, ale coś się doczekać nie mogę (jak zwykle z resztą :D). Dobra wiadomość na dziś jest taka, że dzisiaj w końcu czwartek, na którego czekałam z utęsknieniem! Jutro piątek, festyn i weekend, a po weekendzie poniedziałek, wtorek do szkoły, później wolne, a na końcu praktyki! :D W końcu odpocznę od tej szkoły i będę mogła się wysypiać, bo praktyki na 10:00. :D Fakt, że od czasu do czasu będzie trzeba pofatygować się do szkoły na 8:00, żeby co nieco popoprawiać ocenki na koniec roku. :D Właśnie Misiek przyszedł, więc będę kończyć na dzisiaj. Miłego wieczoru! ;)

niedziela, 21 kwietnia 2013

51.


Nie obiecuję Ci być bezbłędna, najlepsza czy idealna, ale obiecuję być zawsze, pomimo wszystko.

Hej. Wczorajszy dzień minął nieciekawie. -,- Prawie cały dzień w domu z nerwem, ale na szczęście wieczór miły był. ;* Natomiast dziś już niedziela. Jak ten weekend szybko leci! :< Zdecydowanie za szybko! Pociesza mnie jedynie fakt, że ten tydzień będzie praktycznie ostatnim przed praktykami, ale minusem jest to, że trzeba poprawić oceny przez ten tydzień, żeby świadectwo było w miarę dobre, ponieważ w czerwcu już chyba nikomu nie będzie się chciało uczyć i wymyślać z czego tu jeszcze można sprawdzian zrobić. Fakt, że ten tydzień będzie ciężki i już na jutro muszę nauczyć się na działalność przedsiębiorstwa handlowego, matematykę, poprawę z biologii i języka angielskiego. Już mi się odechciało na samą myśl, że taka ładna pogoda, a ja muszę ślęczeć przy książkach. -,- Co prawda oceny nie są złe, ale zawsze może być lepiej. ;) Co do jutrzejszego dnia to czeka na mnie dentysta, więc nie bardzo widzi mi się to, ale w sumie kto lubi do dentysty chodzić? Chyba nikt. Całe szczęście, że Misiek ze mną pójdzie. ;* Tymczasem kończę, bo pouczyć się trzeba. Miłego dnia. ;)

piątek, 19 kwietnia 2013

50.


Zawsze pomaga, gdy mnie przytulasz, wiesz?

Hej. Wczorajszy dzień minął bardzo dobrze. Pogoda dopisywała, pracę klasową z języka polskiego poprawiałam, ale zobaczymy jak to będzie, choć mam nadzieję, że pozytywna ocena wpadnie. Sprawdzianu z niemieckiego nie było, bo pani nie było i jest mała nadzieja, że w przyszłym tygodniu też jej nie będzie i sprawdzian napiszę po praktykach, albo wcale. :D Natomiast dzisiejszy dzień minął dobrze. W szkole bardzo dobrze. Kartkówkę z rachunkowości mamy już za sobą i czwóreczka wpadła z tego przedmiotu, więc cudownie. ;) O 12:00 skończyliśmy lekcje, więc w domu byłam dużo wcześniej niż zwykle, co bardzo mnie ucieszyło, bo weekend zaczęłam dużo wcześniej. ;) Co do humoru, to wczoraj było o wiele lepiej. Może dlatego, że pogoda była śliczna i nie zamartwiałam się znowu tym dentystą, bo dzisiejszy dzień to po prostu przeciwieństwo wczorajszego, oczywiście oprócz czasu spędzonego w szkole. Co do tego dentysty i przyszłego tygodnia, to praktycznie caluśki tydzień zawalony sprawdzianami i kartkówkami plus te, które należałoby poprawić przed praktykami, natomiast do dentysty idę już w poniedziałek na drugiej lekcji i mam nadzieję, że Misiek pójdzie ze mną! ;* Chciałabym usnąć i obudzić się dopiero w poniedziałek rano albo nie myśleć przez ten weekend o zmartwieniach. Pociesza mnie fakt, o którym dowiedziałam się dopiero dzisiaj, że idziemy do szkoły cały następny weekend, z czego w piątek nie ma lekcji tylko festyn, a w jeszcze następnym tygodniu idziemy tylko dwa dni i wolne! :D Tymczasem kończę, bo chyba pokręcę sobie hula - hopem, bo zjadłam dzisiaj z Miśkiem za dużo cukrów i trzeba to chociaż trochę spalić. ;p Miłego wieczoru i weekendu! ;)

wtorek, 16 kwietnia 2013

49.


Kamerkowe zawsze spoko! ;)
Przez ostatnie kilka dni humor dopisywał niesamowicie. Weekend bardzo udany, bo cały z Miśkiem, bez zmartwień, z humorem i nawet pogoda była bardzo ładna, ale dzisiaj oczywiście musiała się popsuć. -,- Natomiast dzisiejszy dzień minął mi w miarę dobrze i całe szczęście, w miarę szybko, bo miałam na 8:45, a już około 13:30 byłam w domu. Jutro w końcu środa i "Dzień Przedsiębiorczości", a później na zdjęcia z Manią. ;) W końcu będzie co dodawać. :D Choć nie ma aż takiej biedy zdjęciowej, bo jeszcze kilka kamerkowych mi zostało. xD Co do weekendu to prawdopodobnie Głogów, ale jeszcze nie wiadomo czy sama, czy może z Miśkiem, ale prawdopodobnie sama, bo Misiek może Simsona będzie robił. :D Na chwilę obecną humoru brak, choć chyba nie ma konkretnego powodu na to. Tymczasem kończę, bo możliwe, że posprzątam chociaż trochę. Miłego wieczoru.

czwartek, 11 kwietnia 2013

48.


Hej. Brak zdjęć, dlatego dodaje jakieś pierwsze lepsze z wczoraj. W szkole średnio. Praca klasowa z polskiego napisana masakrycznie. Bania będzie jak nic. -,- Po przerobieniu około dwudziestu lektur, nie jestem w stanie pamiętać, o czym dokładnie był "Kordian", który przerabialiśmy pół roku wcześniej, no ale trudno. Niemiecki też nie ciekawie, ale co się dziwić, jak wczoraj nawet zeszytu nie otworzyłam, bo stwierdziłam, że mam wyjebane i jestem już tym wszystkim zmęczona. Codziennie coś, no ile można?! Na szczęście, jutro już piątek i choć trochę odpocznę od szkoły, ale oczywiście znając życie, pół weekendu spędzę na odrabianiu lekcji, bo po co nic nie zadać, albo zadać mniej. Niech siedzą cały weekend i robią! ;/ Nie dość, że cały dzień do dupy jakiś, to jeszcze ząb mnie cały czas boli. Za półtorej tygodnia znowu do dentysty. Chciałabym mieć już to za sobą. :< Plany na dzisiaj też się zrąbały. Chciałam spędzić miło popołudnie, ale wszystko jak na złość. -,- To tyle co mam do powiedzenia. Na jutro czeka mnie jeszcze nauka na rachunkowość, więc będzie trzeba się zaraz pouczyć. Miłego wieczoru.

sobota, 6 kwietnia 2013

47.

 
Hej. Zdjęcie stare, jeszcze z Lulkiem. ;* Ale niestety jestem w moim drugim domu (haha. :D Głogów ;)), w którym nie mam żadnych zdjęć, bo nie jestem na swoim laptopie, tylko siostry. ;* Dzisiaj w końcu piątek i weekend, który w miarę szybko się zaczął. Uwielbiam nie mieć dwóch ostatnich rachunkowości! <3 Choć trzeba przepisać notatki z dwóch lekcji, to i tak to jest lepsze, niż siedzenie półtorej godziny dłużej w szkole. :D Teraz siedzę w Głogowie u siostry i taty i jutro prawdopodobnie wracam do domu, ponieważ na poniedziałek trzeba będzie się jeszcze pouczyć. :< Tymczasem siedzimy, a zaraz prawdopodobnie na chwilkę na dwór. ;) Z racji tego, że ową notkę piszę już jakieś kilka godzin, to właśnie weszłyśmy do domu z małego spaceru. ;) Na dzień dzisiejszy kończę, bo będziemy śpiewać, haha! :D

czwartek, 4 kwietnia 2013

46.


Hej. Znowu zaczynam "odchudzanie" i mam nadzieję, że będzie mi szło tak wyśmienicie, jak poprzednio. Zero ochoty na słodkie, dieta, codzienne ćwiczenia, silna wola, motywacja, a przede wszystkim chęci i brak lenistwa w dążeniu do osiągnięcia cudownej figury na wakacje. Ale oczywiście wszystko szlak jasny trafił po przyjeździe mamy, która przywiozła mi dużo słodyczy. :< Bardzo bym chciała wrócić do tego czasu, bo miło było słuchać, jak to się dużo nie schudło i jak to fajnie się nie wygląda. ;) Właśnie skończyłyśmy z siostrą ćwiczyć Chodakowską przez skype, ale niestety nie dokończyłyśmy całego, ponieważ nie dałyśmy rady. Trochę to cholerstwo ciężkie, ale w sobotę powtórka i mamy nadzieję, że zrobimy całość. ;) Czekam jeszcze na ładną pogodę, bo mamy z Miśkiem plany i ochotę na jeżdżenie rowerem, a raczej przy takiej pogodzie, ludziom się nawet z domu nie chce wychodzić. :< Mam nadzieję, że weekend będzie cudowny i mam nadzieję, że Misiek pojedzie ze mną do Głogowa to taty i siostry, albo cały weekend spędzimy na dużej ilości ruchu. ;) Rower, długie spacery, może biegi? ;p Jutro w końcu piątek i prawdopodobnie godzinę wcześniej do domu, bo nie ma drugiej lekcji, na której mamy rachunkowość albo z jutra z ostatniej lekcji, albo z poniedziałku z ósmej, haha. :D Ale to się jeszcze zobaczy. Teraz lecę się kąpać, ogarnąć szybko pokój i wypadałoby się pouczyć na podstawy ekonomi, choć tak bardzo mi się nie chcę. ;( Żyję już weekendem, majem (praktyki), a oni oczywiście zadają od zasrania, a o sprawdzianach i kartkówkach już nie wspomnę. -,- Miłego wieczoru.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

45.


Hej. ;) Dziś śmigus dyngus, a za oknem pada śnieg. To chyba pierwszy taki lany poniedziałek w moim życiu, ponieważ z tego co pamiętam, zawsze było ciepło, słonce i wszyscy od rana lali się woda, a teraz? Mróz, zimno i nikogo nie ma na dworze, no ale mniejsza. Zostały mi jeszcze w sumie dwa dni wolnego, z czego jestem bardzo niezadowolona. :< Te kilka dni strasznie szybko zleciały i wiem, że jak tylko wrócę do szkoły to znowu będę całymi dniami chodziła zła i smutna. Chciałabym, żeby te dwa dni trwały jak najdłużej, choć pociesza mnie fakt, że do szkoły chodzimy tylko (a może i aż?) trzy dni i to szybko zleci. W środę na powitanie pierwsza lekcja i kartkówka, ale w sumie sami przekładaliśmy, więc nie ma co marudzić. Pociesza mnie również fakt, że jeszcze osiemdziesiąt osiem dni do końca roku i że z dnia na dzień ten upragniony ostatni dzień roku szkolnego się zbliża coraz większymi krokami. Miejmy nadzieję, że świadectwo będzie w miarę jako takie, szczególnie oceny końcowe z podstaw ekonomii, PO, elementów prawa i towaroznawstwa, ponieważ te przedmioty są ostatni rok i będą na świadectwie w czwartej klasie. ;) To chyba na tyle co mi dzisiaj wpadło do głowy. Zaraz idę myć głowę i się ogarnąć, bo poźniej prawdopodobnie do Miśka, a wieczorkiem czeka mnie jeszcze zimne piwko, żyć nie umierać. :D

sobota, 30 marca 2013

44.


Hej. ;) Na początku chciałabym pożalić się na pogodę, jaka panuje już od kilku miesięcy, lekki śnieg, zimno i ponuro, a co za tym idzie częsty brak humoru, chęci i sił na cokolwiek. Dajcie mi już lato, słońce i plażę! <3 Będę chyba w siódmym niebie. :D Jeszcze w sumie dwa miesiące nauki, bo w maju miesiąc praktyk, z czego jestem bardzo zadowolona, bo odpocznę od szkoły i nie będę wracała do domu z myślą, że muszę odrobić stertę lekcji i że czeka mnie jeszcze nauka. Oprócz tego właściwie nic się nie zmieniło. We wtorek obchodziliśmy z Miśkiem dwudziestą drugą miesięcznicę! <3 Jak ten czas szybko leci, jeszcze nie tak dawno przyszedł do mnie i wyznał mi miłość. Wczoraj oglądaliśmy nasze stare zdjęcia i zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele się od tamtego czasu zmieniło i to nie koniecznie na lepsze, ale będziemy nad tym pracować, a to najważniejsze! ;* Ostatnio byłam ogarnąć coś z włosami i podcięłam grzywkę na prosto, ale nie bardzo jestem zadowolona z jej wykonania. ;| Czekam jedynie aż mi odrośnie i mam nadzieję, że do środy chociaż w małym stopniu tak będzie, bo nie wiem jak z taką grzywką pójdę do szkoły. Rano z Olką w kościele święcić koszyczki, było zabawnie. :) Ksiądz zamiast poświęcić koszyczek, to poświęcił mnie całą - "Pani to ma wszystko poświęcone" haha. :D Tymczasem lecę ogarnąć, bo zaraz na cmentarz z Miśkiem i Lulkiem, a wam wszystkim życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego śmigusa dyngusa. :)

niedziela, 17 marca 2013

43.


Hej. Dawno mnie tutaj nie było, ale jakoś nie mam ochoty na nic. Dzisiaj znowu brak humoru, bo oczywiście nie możesz się zacząć zachowywać normalnie nie?! Nie może być normalnie tak, jak być powinno. Bo po co, inaczej nie umiesz. Ja pierdole, mam już tego serdecznie dosyć. Już się nie oszukuję, że będzie dobrze, bo wiem, że nie będzie. Tyle obietnic usłyszałam z Twoich ust i to wszystko było gówno warte, więc kolejne możesz sobie w dupę wsadzić. Czekam jedynie na wakacje i mam nadzieję, że wyjedziemy z Miśkiem gdzieś na kilka dni i odpoczniemy od tego wszystkiego, bo jeszcze trochę i na głowę dostaniemy. Relaksuje mnie jedynie weekend i chęć odpoczynku, choć wiem, że tutaj nie odpocznę. Niedługo może Głogów z Miśkiem, trzeba odpocząć psychicznie.

niedziela, 3 marca 2013

42.


Zdjęcie z Kaśką z "Pierwszej miłości", Eweliną i Klaudią. :D
Heeej. ;) Dawno mnie tutaj nie było, ale nie miałam czasu, by cokolwiek tutaj napisać. Mam tyle nauki, że sama się sobie dziwię, że to wszystko ogarniam, choć powoli zaczynam mieć już to wszystko gdzieś. Cieszę się, że zostały jeszcze tylko cztery miesiące nauki, a mi właściwie trzy, bo w maju praktyki, więc będę miała miesiąc spokoju od zakuwania, bo to jest przegięcie, żeby w jednym tygodniu, mieć około dziesięciu sprawdzianów i kartkówek łącznie. -,- Czyli wychodzi na to, że mamy całymi dniami zakuwać, nie spotykać się ze znajomymi, bo przecież jacyś nauczyciele zażyczyli sobie kartkówkę czy sprawdzian. -,- Ale dobra, mniejsza o to. Ważne, że moja Niunia już w domu i że czuje się dużo lepiej, niż w piątek. A Tobie Misiek dziękuje za wczoraj, za naszą szczerą rozmowę i za to, że jesteś! ;***** <3

niedziela, 17 lutego 2013

41.


Zdjęcie wakacyjne. Głogów 2012 r. u taty i siostry. ;*
Witam. Dawno mnie tutaj nie było, ale jakoś nie miałam czasu nic tutaj napisać. Miałam remont całego mieszkania i nawet nie chciało mi się tutaj zagościć. Przez ostatnie kilka dni trochę się zmieniło, a właściwie chyba wróciło to wszystko, co było "kiedyś". Miałam jednak nadzieję, że to się nie stanie. Myliłam się, a szkoda, bo bardzo chciałabym, żeby było normalnie. Boje się tego co będzie, boje się przyszłości. W piątek była wycieczka do Wrocławia i choć trochę odpoczęłam od tego wszystkiego. Wraz z dziewczynami mamy zdjęcie z Kaśką z "Pierwszej miłości"! ;) Dodam może jutro, jak Mania raczy mi je wysłać! ;p Tymczasem kończę, bo na jutro jeszcze czeka mnie nauka, bardzo dużo nauki - sprawdzian z angielskiego, sprawdzian z geografii i kartkówka z działalności przedsiębiorstwa handlowego, a najgorsze jest to, że tak ma być cały tydzień, a na dodatek na czwartek czterdzieści pierwszych wersów "Inwokacji" - cudownie. Żyć nie umierać, ale mam pewne plany na weekend, choć nie wiem czy wypalą. Mam zamiar jechać do Głogowa i mam nadzieję, że Misiek pojedzie ze mną. <3 Dziękuje że jesteś, wspierasz mnie i za to, co mi obiecałeś. Wiem, że będziesz ze mną w tych trudnych chwilach, choć mam ogromną nadzieję, że tych złych i trudnych chwil będzie jak najmniej. Kocham Cię i dziękuje! <3

poniedziałek, 28 stycznia 2013

40.


Fociła Donia. ;)
Hej. Dzisiaj poniedziałek - pierwszy dzień po feriach, który do najlepszych nie należał, ale który poniedziałek kiedykolwiek należał do dobrych dni, choć dzisiaj było także kilka plusów. Sprawdzian z matmy przełożony, wejściówka z polaka też i mega łach z Olką - "ząb mnie nie boli" haha, a tak to chyba jedyne plusy dzisiejszego dnia. Lekcje szybko zrobiłam, później z Ewelajną małe zakupy, a później dom i takie małe zadania do wykonania. ;) Mama w piątek wraca, więc prawdopodobnie nie pójdę do szkoły. ;) Chcę już czwartek i zdjęcia z Manią i dziewczynami! :D Będzie co wywołać i do ramki wstawić, haha! :D Teraz oglądam "Rodzinkę.pl" i zaraz wypadałoby się pouczyć ze statystyki, natomiast na środę będzie trzeba nauczyć się na ekonomikę handlu - masakra. Czekam jedynie do tego czwartku, bo od tego dnia zacznie się w sumie mój weekend! <3 Tymczasem kończę, bo zaraz sen, dobranoc. ;)

czwartek, 24 stycznia 2013

39.


Hej. ;) Zdjęcie stare, ale niestety jest już trochę późno i nie mam możliwości zrobić sobie nowego z powodu nieogarnięcie i późnej pory. Poza tym nie wiem dlaczego, ale jakoś lubię to zdjęcie. ;) Co do ferii to zdecydowanie za szybko minęły! Nie powiem, że wynudziłam się za wszystkie czasy, bo do popołudnia miałam zajęcia, z których powoli widać efekty, a później z Miśkiem. :D Dzisiaj wróciłam z Głogowa - było miło. ;) Fajnie było wybrać się z siostrą do biedronki po bułeczki maślane, a następnie do Maka tylko po to, by tam je zjeść, wypić kawę, posiedzieć kilka godzin i pogadać. ;) Co do szkoły to po prostu chce mi się płakać, że za kilka dni, a dokładnie za jeden weekend trzeba tam wrócić, bo najchętniej zostałabym w domu, ale niestety tak się nie da. Mam nadzieję, że te sto pięćdziesiąt pięć dni zleci w mgnieniu oka i że nim się obejrzę będzie już wystawianie ocen, choć z drugiej strony wiem, że od września znowu zacznie się to samo, a pewnie i nawet więcej, bo dojdą fakultety i te inne pierdułki. No, ale na razie mam zamiar o tym nie myśleć tylko cieszyć się z tych ostatnich dni ferii. Miłego wieczoru. ;)

sobota, 19 stycznia 2013

38.


Hej. ;) Dawno mnie tutaj nie było z racji czego postanowiłam coś tutaj napisać. Właśnie oglądam "Uprowadzoną 2", ale "Kinomaniak" się zacina stąd ten post. ;) Przez ostatnie dni wiele się nie zmieniło oprócz tego, że są ferie, które strasznie szybko mijają. -,- Nie chcę wracać do szkoły, nie chcę mieć tego zapierdzielu i myśli, że co chwile jakiś sprawdzian czy kartkówka. Chcę, żeby te ferie trwały wieczność. ;) Całe szczęście, że z dnia na dzień coraz mniej dni do wakacji, choć na chwilę obecną to aż jakieś sto sześćdziesiąt dni, a za trzynaście dni mama wraca. ;) Akurat wypada, że to jest piątek, więc jest prawdopodobieństwo, że weekend zacznę wcześniej. ;) Kończę już, bo mam zamiar jeszcze dzisiaj dokończyć film. ;p Miłego wieczoru. ;)

czwartek, 10 stycznia 2013

37.


Hej. :) Dawno mnie tutaj nie było, więc postanowiłam coś napisać. :D Dzisiejszy dzień minął dobrze. ;) Po szkole do domu, szybki obiad i odpoczywanie, a później miasto z Olką i Adrianem (przez chwile) i w końcu kupiłam sobie pomatkę do ust, bo już z bólu nie mogłam wyrobić. Przez ostatnie tygodnie nic się właściwie nie zmieniło w moim życiu oprócz tego, że trochę się rozchorowałam, więc za bardzo nie ma o czym pisać. W szkole w porządku, wszystkie oceny wystawione, które mnie w miarę satysfakcjonują biorąc pod uwagę mojego tegorocznego lenia. ;) Jutro już piątek i od jutra zaczynamy ferie! :D W końcu! :) Od początku tygodnia tylko na to czekam, szczególnie, że przez ostatnie dni duży luz był w szkole i mało osób było. Co do mojego noworocznego postanowienia to coś mi to za bardzo nie wychodzi, ale w końcu trzeba zacząć, bo jak tak dalej pójdzie, to nie spełnię go do 2014 roku. xD Zaraz mam zamiar pomalować pazurki odżywką i powoli kłaść się spać, także dobranoc. ;)