Hej. ;) Zdjęcie stare, ale niestety jest już trochę późno i nie mam możliwości zrobić sobie nowego z powodu nieogarnięcie i późnej pory. Poza tym nie wiem dlaczego, ale jakoś lubię to zdjęcie. ;) Co do ferii to zdecydowanie za szybko minęły! Nie powiem, że wynudziłam się za wszystkie czasy, bo do popołudnia miałam zajęcia, z których powoli widać efekty, a później z Miśkiem. :D Dzisiaj wróciłam z Głogowa - było miło. ;) Fajnie było wybrać się z siostrą do biedronki po bułeczki maślane, a następnie do Maka tylko po to, by tam je zjeść, wypić kawę, posiedzieć kilka godzin i pogadać. ;) Co do szkoły to po prostu chce mi się płakać, że za kilka dni, a dokładnie za jeden weekend trzeba tam wrócić, bo najchętniej zostałabym w domu, ale niestety tak się nie da. Mam nadzieję, że te sto pięćdziesiąt pięć dni zleci w mgnieniu oka i że nim się obejrzę będzie już wystawianie ocen, choć z drugiej strony wiem, że od września znowu zacznie się to samo, a pewnie i nawet więcej, bo dojdą fakultety i te inne pierdułki. No, ale na razie mam zamiar o tym nie myśleć tylko cieszyć się z tych ostatnich dni ferii. Miłego wieczoru. ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz