poniedziałek, 26 maja 2014

67.


Dziś postanowiłam napisać coś od serca. W sumie zawsze się staram napisać coś od serca i z sensem, ale nie zawsze mi to wychodzi. Na zdjęciu jestem z Misiem, z którym obchodzimy dzisiaj 3 rocznicę! Jest godzina 11:04, czyli dokładnie 3 lata i kilka minut od tego, gdy stałeś u mnie w progu i wyznawałeś mi miłość. Pamiętam to jak dziś. :) Jak ten czas szybko leci.. Jeszcze wtedy nie wierzyłam, że będziemy ze sobą kilka miesięcy, a co dopiero kilka lat! Po prostu Cię kochałam i chciałam chociaż spróbować - NIE ŻAŁUJĘ! <3 Chciałabym Ci dzisiaj po prostu za wszystko podziękować. Przede wszystkim za miłość, jaką mnie przez te wszystkie lata obdarzałeś. Za Twoją cierpliwość do mnie dziękuje Ci bardzo mocno, ponieważ wiesz, że niestety, ale czasami potrafię pokazać rogi, a nie wszyscy są na tyle cierpliwi, żeby w spokoju odczekać tą "burzę". ;p Jesteś po prostu wspanały! Potrafisz wyczuć mój humor na odległość, po SMS, po których nawet ja sama bym nie poznała, że coś jest nie tak. Nie oszukujmy się, ale drugiego takiego Łosia (ah, miłe wspomnienia z tym przezwiskiem :D) nie znajdę, choćbym próbowała. <3 Kocham Cię i dziękuje za wszystko, a przede wszystkim za to, że jesteś!

piątek, 2 maja 2014

66.



Ale bądź przy mnie, gdy będzie naprawdę źle. Gdy wszystko będzie się sypało, gdy będziemy się nawzajem nienawidzić. Wtedy najmocniej będę Cię potrzebowała.

Bardzo dawno mnie tutaj nie było, bo od około sześciu miesięcy, ale jakoś nie miałam weny, żeby coś tutaj napisać. Dziś jednak stwierdziłam, że po coś tego bloga w końcu założyłam i że należy coś tu napisać, odświeżyć go.
Przez ostatni czas praktycznie nic się w moim życiu nie zmieniło, oprócz pełnoletności i prawa jazdy. Dalej odliczam dni i tygodnie do wakacji, które zbliżają się wielkimi krokami, bo już tylko, a może i aż osiem tygodni! Już nie mogę się ich doczekać. Mam nadzieję, że moje plany wypalą w stu procentach. ;)
W szkole dobrze, nawet bardzo. Teraz mamy tydzień wolnego, bo święta i matury, więc można troszkę odpocząć, ale niestety już niedługo będzie trzeba znowu tam wrócić. Ale jak to mówią "od weekendu do weekendu".
Z Misiem mamy w tym miesiącu trzecią rocznicę, jak ten czas szybko leci. Pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno poznaliśmy się na lgińskiej plaży, chodziliśmy na spacery na pola, rozmawialiśmy i poznawaliśmy się. Teraz znamy się już bardzo dobrze, choć wciąż poznajemy jeszcze niektóre nasze przyzwyczajenie, odruchy. Dziękuje Ci za wszystko, kocham Cię.