Ale bądź przy mnie, gdy będzie naprawdę źle. Gdy wszystko będzie się sypało, gdy będziemy się nawzajem nienawidzić. Wtedy najmocniej będę Cię potrzebowała.
Bardzo dawno mnie tutaj nie było, bo od około sześciu miesięcy, ale jakoś nie miałam weny, żeby coś tutaj napisać. Dziś jednak stwierdziłam, że po coś tego bloga w końcu założyłam i że należy coś tu napisać, odświeżyć go.
Przez ostatni czas praktycznie nic się w moim życiu nie zmieniło, oprócz pełnoletności i prawa jazdy. Dalej odliczam dni i tygodnie do wakacji, które zbliżają się wielkimi krokami, bo już tylko, a może i aż osiem tygodni! Już nie mogę się ich doczekać. Mam nadzieję, że moje plany wypalą w stu procentach. ;)
W szkole dobrze, nawet bardzo. Teraz mamy tydzień wolnego, bo święta i matury, więc można troszkę odpocząć, ale niestety już niedługo będzie trzeba znowu tam wrócić. Ale jak to mówią "od weekendu do weekendu".
Z Misiem mamy w tym miesiącu trzecią rocznicę, jak ten czas szybko leci. Pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno poznaliśmy się na lgińskiej plaży, chodziliśmy na spacery na pola, rozmawialiśmy i poznawaliśmy się. Teraz znamy się już bardzo dobrze, choć wciąż poznajemy jeszcze niektóre nasze przyzwyczajenie, odruchy. Dziękuje Ci za wszystko, kocham Cię.





