niedziela, 30 czerwca 2013

59.


Czasem jest tak, że życie daje nam zły znak, aby zaznaczyć w nim nadziei ślad.

Notka krótka, ale niestety dzisiaj mnie nie stać na nic lepszego. Dziś niedziela. Od piątku mamy oficjalnie wakacje, a ja nawet ich zbytnio nie odczuwam. -,- Chyba za dużo zmartwień, szczególnie tą jedną sprawą, która nie daje mi spokoju. Wiem, że powinnam coś zrobić i nawet wiem co, ale jednak boję się. Misiek mówi, że to nic poważnego i wszystko jest okej, ale już sama nie wiem. -,- No nic, zmiana tematu. Od kilku dni pogoda nie zbyt ciekawa, więc dwa dni siedzenia w domu, ale nie narzekam, bo nie było tak źle. ;p Za tydzień może Głogów? Ale to się jeszcze zobaczy czy nie będzie innych planów. Tymczasem lecę oglądać i choć trochę zrelaksować i nie myśleć o niczym. -,- Miłego wieczoru. ;)

wtorek, 18 czerwca 2013

58.


"Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj się. Na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się chociaż raz".

Zdjęcie z Natalią ;* ale niestety nie mam żadnych nowych. Robiła Mania. ;*
Uwielbiam takie dni jak ten. Prawie środek tygodnia (wtorek), a ja śpię do 11:00, bo w szkole wolne z powodu egzaminów zawodowych. ;) Oceny już powystawiane prawie ze wszystkiego, więc można odetchnąć z ulgą. ;) Uogólniając, prawie nic się u mnie nie zmieniło, cały czas to samo, ciągła rutyna, ale cieszę się z faktu, że pod koniec przyszłego tygodnia koniec roku i rozpoczniemy od dawna wyczekiwane wakacje! <3 Już się nie mogę doczekać. ;) Natomiast wczoraj Lgiń z Miśkiem, Agą, Werką i Bartkiem. ;) Woda w miarę ciepła, więc jeszcze trochę i można się kąpać, choć na razie przerzucę się jedynie na opalanko. ;) Tymczasem kończę, bo muszę jeszcze kilka rzeczy poprzeglądać, więc "Jak poznałem waszą matkę" i do roboty. Miłego dnia. ;)

czwartek, 6 czerwca 2013

57.


Hej. ;) Dawno mnie tutaj nie było. Znowu zaniedbałam bloga, ale niestety brak zdjęć, czasu i ogromny leń mi na to nie pozwalał, więc postanowiłam, że teraz coś tu dodam. ;) W poniedziałek byłam u dentysty. Kolejny ząb wyleczony. Cieszę się, że już jestem bliżej końca, choć kolejna wizyta w środę, to jakoś nie uśmiech mi się tam znowu iść. Na pewno jest lepiej, niż za pierwszym razem. ;p Jutro w końcu piątek i weekend! Choć przed tym czeka mnie sprawdzian z fizyki, na który nic nie umiem, to cieszę się, że czeka mnie jeszcze właściwie tylko tydzień nauki, bo już niedługo wystawienie ocen i laba! ;) Ten tydzień był pierwszym po praktykach i chyba nie najgorszym, choć nie zapeszając w przyszłym trzeba trochę podciągnąć oceny. ;) W sobotę do Głogowa z Miśkiem i zostajemy do niedzieli, więc prawdopodobnie przejdziemy się na Dni Głogowa. ;) Tymczasem kończę, bo jest 22:15, a Marcie oczywiście nie spieszy się do nauki. ;) Miłego dnia.

poniedziałek, 13 maja 2013

56.


Hej. Zdjęcie Guniowe i stare, ale nie mam innych. Przez kilka ostatnich dni właściwie nic się nie zmieniło. Dalej się denerwuję i właściwie sama nie wiem, czy mam ku temu powody, ale muszę z niecierpliwieniem czekać, choć to czekanie jest strasznie męczące i chciałabym już odetchnąć z ulgą. :< Obawiam się, że psychika mi siada. Muszę gdzieś wyjechać, odpocząć i nabrać do tego wszystkiego dystansu. Pierwszy tydzień praktyk za mną. Jest fajnie, nie powiem, ale jedzenie obiadów o 18:30 jest okropne. Dobrze, że możemy wychodzić po coś do jedzenia, albo mama kebaba czasami przynosi. :D Właśnie wróciłam od dentysty i kolejny ząb skończony. Nie było aż tak źle i przyznam się, że nie spodziewałam się, że pójdzie to tak szybko. ;) W czwartek misiek zdał egzamin na prawo jazdy i wystarczy tylko poczekać te dwa tygodnie i będziemy śmigać. ;) Tymczasem lecę się szybko ogarnąć, bo za 15 minut ma przyjść Olka i wychodzimy na praktyki, a wcześniej do Wiki i choć raz przyjdziemy na czas. xD Miłego dnia.

piątek, 3 maja 2013

55.


Dla mnie szczęście to on chodzący wiecznie wesoły. Jego radosne oczy i jego wieczny uśmiech. Nie znam innej definicji szczęścia.

Hej. Zdjęcie stare, bo sprzed roku, ale niestety nie mam żadnych aktualnych. Wczorajszy dzień minął dobrze. ;) Olka driver zawsze spoko, haha! :D Przejażdżka na Kacze doły udana. ;) Misiek też driver, mmm. <3 Nie wiedziałam, że idzie to wam tak sprawnie. :D Natomiast dziś piątek. Dzień minął bardzo źle, bo cały dzień spędziłam w łóżku z katarem i bardzo złym samopoczuciem, choć już trochę wczoraj odczuwałam mój zły stan. Mam nadzieję, że do jutro, albo niedzieli wyzdrowieję, bo w poniedziałek praktyki, a nie wypada już na samym początku olewać pracę. Mam też dość całodobowego wylegiwania się w łóżku, nic nie robienia i niemocy wyjścia na dwór, na spacer. :< Dzisiaj nawet nie miałam siły, żeby z łóżka wstać, jedynie do ubikacji i po kolację. Cały dzień z zasłoniętymi roletami, to można dostać na głowę. Nie wiem nawet, jaka była dzisiaj pogoda, bo nie chciało mi się wstawać, żeby wyjrzeć przez okno. Jestem tak bardzo nieogarnięta, że boję się spojrzeć w lustro. xD Oczy powolutku mi się zamykają, ale wiem, że moje samopoczucie nie da mi spać. Tymczasem kończę, bo wypadałoby chociaż spróbować się przespać. Żyję jednak nadzieją, że rano wstanę zdrowa i wypoczęta, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Dobranoc. ;)

wtorek, 30 kwietnia 2013

54.


To w Twoim sercu bezczelnie dokonałam swojego zameldowania. To w Twoim sercu odnalazłam tę bezpieczną, spokojną, najcudowniejszą przystań. To ono bije tylko dla mnie - w dzień i w nocy, rano i w południe. Dźwięk jego bicia zawsze mnie uspokaja, sprawia, że chcę byś mnie jeszcze mocniej kochał.

Hej. Praktycznie ostatnie z nowszych kamerkowych, ale mam zamiar jakoś niedługo porobić nowe, bo coś trzeba dodawać. Dzisiejszy dzień sam w sobie minął dobrze, pomimo tego, że nie mam humoru i praktycznie będę go miała dopiero w przyszłym tygodniu (miejmy nadzieję), to i tak cieszę się z faktu, że już wolne, sprawdzian z całego romantyzmu i z odchylenia standardowego mam za sobą, oraz, że zaczęłam długi, majowy weekend. W szkole spoko. Jak już pisałam wcześniej, dzisiaj szliśmy ostatni dzień do szkoły przed praktykami, które zaczynam już od poniedziałku. To będzie zdecydowanie najlepszy miesiąc w tym roku, bo będę przychodzić do domu z myślą, że mogę sobie odpocząć i nie muszę uczyć się na następny dzień. ;) I tak zleci cały maj, a później czerwiec, poprawa ocen, zaliczanie zaległych sprawdzianów i kartkówek, oraz spokojne oczekiwanie wakacji. Już nie mogę się doczekać. ;) Tymczasem słucham muzyki i rozkoszuje się nią. ;) Postanowiłam, że muszę coś zmienić w swoim życiu, bo tak dalej męczyć się nie mogę choć wiem, że będzie to cholernie trudne. Wiem jednak, że mam przy sobie osoby, które pomogą mi nawet, gdy będziemy pokłócone i mogę do nich przyjść zawsze, gdy mam jakiś problem. Dziękuje! <3 I tak mnie jakoś naszło, że na blogu też można pozmieniać jakieś pierdoły, więc dzisiaj posiedzę jeszcze trochę i może uda mi się coś stworzyć. haha. ;p Także lecę coś wykombinować, dobranoc. ;)

sobota, 27 kwietnia 2013

53.


Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.

Dziś sobota. Jest już południe, a ja jeszcze jestem w proszku, ale jakoś nie mam siły nawet się pomalować. Jestem przemęczona, a to chyba zasługa ostatnich kilku dni, które były okropne. Nie wiem co dalej robić, ale wiem jedno - na pewno nie będę przepraszać, bo nie mam za co. Skończyły się dobre czasy. Zawiodłam się wielokrotnie i już nie widzę żadnej nadziei na naprawę tego wszystkiego. To mnie męczy i boli, ale nie mogę odpuścić, nie umiem i chyba nawet nie chcę. Ale mniejsza z tym. Mam zamiar zacząć żyć swoim życiem i nie martwić się tym, bo moja psychika powoli wysiada, a też muszę myśleć o sobie, a nie tylko o innych. Po wczorajszym wieczorze humor mi się poprawił, za co wam dziękuję, ale gdy tylko weszłam do domu i wróciła szara rzeczywistość, popsuł się również humor. Wczoraj również obchodziliśmy z Miśkiem dwudziestą trzecią miesięcznicę. <3 Dziękuje za te niecałe dwa lata, kocham Cię. Dobra wiadomość dla mnie też jest taka, że po weekendzie chodzę do szkoły poniedziałek i wtorek, później reszta tygodnia wolne, a w następnym tygodniu praktyki, z których się bardzo cieszę, bo odpocznę od szkoły, od ciągłej nauki i od codziennego wstawania o 6:00, bo praktyki dopiero na 10:00. ;) Chociaż wiem, że w trakcie praktyk muszę poprawić kilka ocen, bo im lepsze, tym lepsza średnia. To tyle na dzisiaj. Kończę, może pójdę się ogarnąć i za godzinę Misiek przyjdzie. Miłego dnia.