niedziela, 17 marca 2013

43.


Hej. Dawno mnie tutaj nie było, ale jakoś nie mam ochoty na nic. Dzisiaj znowu brak humoru, bo oczywiście nie możesz się zacząć zachowywać normalnie nie?! Nie może być normalnie tak, jak być powinno. Bo po co, inaczej nie umiesz. Ja pierdole, mam już tego serdecznie dosyć. Już się nie oszukuję, że będzie dobrze, bo wiem, że nie będzie. Tyle obietnic usłyszałam z Twoich ust i to wszystko było gówno warte, więc kolejne możesz sobie w dupę wsadzić. Czekam jedynie na wakacje i mam nadzieję, że wyjedziemy z Miśkiem gdzieś na kilka dni i odpoczniemy od tego wszystkiego, bo jeszcze trochę i na głowę dostaniemy. Relaksuje mnie jedynie weekend i chęć odpoczynku, choć wiem, że tutaj nie odpocznę. Niedługo może Głogów z Miśkiem, trzeba odpocząć psychicznie.

niedziela, 3 marca 2013

42.


Zdjęcie z Kaśką z "Pierwszej miłości", Eweliną i Klaudią. :D
Heeej. ;) Dawno mnie tutaj nie było, ale nie miałam czasu, by cokolwiek tutaj napisać. Mam tyle nauki, że sama się sobie dziwię, że to wszystko ogarniam, choć powoli zaczynam mieć już to wszystko gdzieś. Cieszę się, że zostały jeszcze tylko cztery miesiące nauki, a mi właściwie trzy, bo w maju praktyki, więc będę miała miesiąc spokoju od zakuwania, bo to jest przegięcie, żeby w jednym tygodniu, mieć około dziesięciu sprawdzianów i kartkówek łącznie. -,- Czyli wychodzi na to, że mamy całymi dniami zakuwać, nie spotykać się ze znajomymi, bo przecież jacyś nauczyciele zażyczyli sobie kartkówkę czy sprawdzian. -,- Ale dobra, mniejsza o to. Ważne, że moja Niunia już w domu i że czuje się dużo lepiej, niż w piątek. A Tobie Misiek dziękuje za wczoraj, za naszą szczerą rozmowę i za to, że jesteś! ;***** <3

niedziela, 17 lutego 2013

41.


Zdjęcie wakacyjne. Głogów 2012 r. u taty i siostry. ;*
Witam. Dawno mnie tutaj nie było, ale jakoś nie miałam czasu nic tutaj napisać. Miałam remont całego mieszkania i nawet nie chciało mi się tutaj zagościć. Przez ostatnie kilka dni trochę się zmieniło, a właściwie chyba wróciło to wszystko, co było "kiedyś". Miałam jednak nadzieję, że to się nie stanie. Myliłam się, a szkoda, bo bardzo chciałabym, żeby było normalnie. Boje się tego co będzie, boje się przyszłości. W piątek była wycieczka do Wrocławia i choć trochę odpoczęłam od tego wszystkiego. Wraz z dziewczynami mamy zdjęcie z Kaśką z "Pierwszej miłości"! ;) Dodam może jutro, jak Mania raczy mi je wysłać! ;p Tymczasem kończę, bo na jutro jeszcze czeka mnie nauka, bardzo dużo nauki - sprawdzian z angielskiego, sprawdzian z geografii i kartkówka z działalności przedsiębiorstwa handlowego, a najgorsze jest to, że tak ma być cały tydzień, a na dodatek na czwartek czterdzieści pierwszych wersów "Inwokacji" - cudownie. Żyć nie umierać, ale mam pewne plany na weekend, choć nie wiem czy wypalą. Mam zamiar jechać do Głogowa i mam nadzieję, że Misiek pojedzie ze mną. <3 Dziękuje że jesteś, wspierasz mnie i za to, co mi obiecałeś. Wiem, że będziesz ze mną w tych trudnych chwilach, choć mam ogromną nadzieję, że tych złych i trudnych chwil będzie jak najmniej. Kocham Cię i dziękuje! <3

poniedziałek, 28 stycznia 2013

40.


Fociła Donia. ;)
Hej. Dzisiaj poniedziałek - pierwszy dzień po feriach, który do najlepszych nie należał, ale który poniedziałek kiedykolwiek należał do dobrych dni, choć dzisiaj było także kilka plusów. Sprawdzian z matmy przełożony, wejściówka z polaka też i mega łach z Olką - "ząb mnie nie boli" haha, a tak to chyba jedyne plusy dzisiejszego dnia. Lekcje szybko zrobiłam, później z Ewelajną małe zakupy, a później dom i takie małe zadania do wykonania. ;) Mama w piątek wraca, więc prawdopodobnie nie pójdę do szkoły. ;) Chcę już czwartek i zdjęcia z Manią i dziewczynami! :D Będzie co wywołać i do ramki wstawić, haha! :D Teraz oglądam "Rodzinkę.pl" i zaraz wypadałoby się pouczyć ze statystyki, natomiast na środę będzie trzeba nauczyć się na ekonomikę handlu - masakra. Czekam jedynie do tego czwartku, bo od tego dnia zacznie się w sumie mój weekend! <3 Tymczasem kończę, bo zaraz sen, dobranoc. ;)

czwartek, 24 stycznia 2013

39.


Hej. ;) Zdjęcie stare, ale niestety jest już trochę późno i nie mam możliwości zrobić sobie nowego z powodu nieogarnięcie i późnej pory. Poza tym nie wiem dlaczego, ale jakoś lubię to zdjęcie. ;) Co do ferii to zdecydowanie za szybko minęły! Nie powiem, że wynudziłam się za wszystkie czasy, bo do popołudnia miałam zajęcia, z których powoli widać efekty, a później z Miśkiem. :D Dzisiaj wróciłam z Głogowa - było miło. ;) Fajnie było wybrać się z siostrą do biedronki po bułeczki maślane, a następnie do Maka tylko po to, by tam je zjeść, wypić kawę, posiedzieć kilka godzin i pogadać. ;) Co do szkoły to po prostu chce mi się płakać, że za kilka dni, a dokładnie za jeden weekend trzeba tam wrócić, bo najchętniej zostałabym w domu, ale niestety tak się nie da. Mam nadzieję, że te sto pięćdziesiąt pięć dni zleci w mgnieniu oka i że nim się obejrzę będzie już wystawianie ocen, choć z drugiej strony wiem, że od września znowu zacznie się to samo, a pewnie i nawet więcej, bo dojdą fakultety i te inne pierdułki. No, ale na razie mam zamiar o tym nie myśleć tylko cieszyć się z tych ostatnich dni ferii. Miłego wieczoru. ;)

sobota, 19 stycznia 2013

38.


Hej. ;) Dawno mnie tutaj nie było z racji czego postanowiłam coś tutaj napisać. Właśnie oglądam "Uprowadzoną 2", ale "Kinomaniak" się zacina stąd ten post. ;) Przez ostatnie dni wiele się nie zmieniło oprócz tego, że są ferie, które strasznie szybko mijają. -,- Nie chcę wracać do szkoły, nie chcę mieć tego zapierdzielu i myśli, że co chwile jakiś sprawdzian czy kartkówka. Chcę, żeby te ferie trwały wieczność. ;) Całe szczęście, że z dnia na dzień coraz mniej dni do wakacji, choć na chwilę obecną to aż jakieś sto sześćdziesiąt dni, a za trzynaście dni mama wraca. ;) Akurat wypada, że to jest piątek, więc jest prawdopodobieństwo, że weekend zacznę wcześniej. ;) Kończę już, bo mam zamiar jeszcze dzisiaj dokończyć film. ;p Miłego wieczoru. ;)

czwartek, 10 stycznia 2013

37.


Hej. :) Dawno mnie tutaj nie było, więc postanowiłam coś napisać. :D Dzisiejszy dzień minął dobrze. ;) Po szkole do domu, szybki obiad i odpoczywanie, a później miasto z Olką i Adrianem (przez chwile) i w końcu kupiłam sobie pomatkę do ust, bo już z bólu nie mogłam wyrobić. Przez ostatnie tygodnie nic się właściwie nie zmieniło w moim życiu oprócz tego, że trochę się rozchorowałam, więc za bardzo nie ma o czym pisać. W szkole w porządku, wszystkie oceny wystawione, które mnie w miarę satysfakcjonują biorąc pod uwagę mojego tegorocznego lenia. ;) Jutro już piątek i od jutra zaczynamy ferie! :D W końcu! :) Od początku tygodnia tylko na to czekam, szczególnie, że przez ostatnie dni duży luz był w szkole i mało osób było. Co do mojego noworocznego postanowienia to coś mi to za bardzo nie wychodzi, ale w końcu trzeba zacząć, bo jak tak dalej pójdzie, to nie spełnię go do 2014 roku. xD Zaraz mam zamiar pomalować pazurki odżywką i powoli kłaść się spać, także dobranoc. ;)