piątek, 30 listopada 2012

32.


Fociła prawdopodobnie Karolina. :D Z urodzin Mani jeszcze. ;) Lubię to zdjęcie i mam zamiar je wywołać i dać do ramki, więc jak kiedyś wpadniesz do mnie na tą obiecaną (pół roku temu) kawę, to nie sap. xD :D
Uwielbiam kończyć lekcje o 11:35! <3 Tym bardziej, że dzisiaj już piątek! :) Uwielbiam taki tydzień, w którym prawie nic nie było do nauczenia. :D No, ale niestety w przyszłym tygodniu trzeba wziąć się do roboty, bo trochę tego będzie. Wczoraj w końcu zakupy. Fakt, że kupiłam tylko takie tam duperele, ale przynajmniej mam już część rzeczy kupionych. ;) Oczywiście połowy pieniędzy już nie ma jak zwykle, ale mam nadzieję, że do początku stycznia dociągniemy, bo będzie krucho. Tymczasem mam zamiar zjeść obiad, obejrzeć "Miodowe lata" i odrobić lekcje na cały tydzień. Chociaż z tego co pamiętam, to wszystko odrobiłam już w tygodniu w wolnych chwilach. ;) Nie licząc notatki z fizyki i podstaw ekonomi. Później może do Miśka, który jest niestety chory. ;| Lecę jeść i oglądać. :D Miłego weekendu! ;p

poniedziałek, 26 listopada 2012

31.


Fociła albo Mania, albo Karolina. :D Nie pamiętam. xd Z urodzin Mani musi coś tutaj być! :D Podoba mi się to zdjęcie. Chyba przerzucę się na zdjęcia czarno - białe. ;)
Dawno tutaj nie pisałam, bo raz zapomniałam, a później stwierdziłam, że skoro raz już nie napisałam, to można i drugi raz nie napisać. Ogólnie rzecz biorąc olałam sobie bloga i chyba nie będę pisała tutaj codziennie, bo nawet nie będę miała co. Przez ten czas co mnie tutaj nie było, trochę się pozmieniało. Mama wyjechała prawie dwa tygodnie temu, w szkole pomijając niemiecki (pod każdym względem) to wszystko w porządku, w domu też, z mamą jak najbardziej. ;) Z Misiem też. :) Co do Miśka - dzisiaj półtorej roku z tym moim Czubem! Dziękuje Ci za miłość, którą mnie darzysz, za szczęście i ciepło, którym mnie otulasz każdego dnia. Dziękuje za chwile śmiechu, ale i chwile pełne łez. Wiem, że mogę powiedzieć Ci wszystko, a Ty wysłuchasz mnie, powygłupiasz się i powiesz swoje kochane słowa "ZAWSZE RAZEM, POMIMO WSZYSTKO, PAMIĘTAJ". <3 Kocham Cię głuptasie! A jutro urodzinki i w końcu przestaniecie mówić, że mam jeszcze szesnaście lat buraki jedne! Haha. Chciałam jeszcze podziękować mojej siostrze (tej prawdziwej <3) za dzisiejszą rozmowę i za to, że mogę jej wszystko powiedzieć. :D Kocham Cię! Tymczasem lecę na "Miodowe lata". :D Miłego wieczoru. ;)

czwartek, 15 listopada 2012

30.


Maniowe. ;) Znalazłam jeszcze kilka ciekawych zdjęć, więc na parę dni będzie co dodawać z nowości. ;)
Dzisiejszy dzień minął w miarę dobrze, pomijając dzisiejszy niemiecki. Na pierwszej lekcji zapomniany przez wszystkich sprawdzian z informatyki z PowerPointa, a na angielskim rozwiązywanie zadań. Na religii film "Nad życie" i czytanie streszczenia "Dziadów" w internecie. xd Później polski i wejściówka i bardzo miłe zaskoczenie, bo pytania były zamknięte, co mnie mile zaskoczyło. ;) Po polskim nieszczęsny niemiecki i sprawdzian, którego jednak miało nie być - super, bania wpadnie na pewno, choć dzisiejsze tłumaczenie niemieckiego na PO trochę pomogło i już mniej więcej wiem o co chodzi. Poźniej PO i wreszcie do domu! Po szkole szybki obiad, skserować kilka zdjęć na referat na fizykę i do Agi, bo matematykę mi tłumaczyła i w końcu coś zajarzyłam. ;o Wieczorem spacer z Miśkiem i do cioci po krem i po Kacpra na trening, a później na pół godziny do Miśka na kakao. Całe szczęście, że jutro już upragniony piątek, a dodatkowym plusem jest to, że nie ma dwóch ostatnich rachunkowości, więc po piątej lekcji do domu, a na siódmą znowu do szkoły na poprawę matematyki. Cieszę się, że ten tydzień minął mi tak szybko. Tymczasem siedzę i uczę się jeszcze do matematyki. Dobranoc.

środa, 14 listopada 2012

29.


Maniowe, wygrzebane. ;)
Jest już trochę późno, więc postaram się napisać coś na szybkiego. Dzisiejszy dzień minął w miarę dobrze. Pierwsza biologia i znowu brak książki - bezcenne. Od tygodnia nie mogę jej znaleźć i kompletnie nie mam pojęcia gdzie może być. Później historia i poprawa sprawdzianu, który udało mi się poprawić na pozytywną ocenę, z czego jestem bardzo zadowolona, bo o jedną banie mniej, więc jest miło. ;) Później dwie ekonomiki handlu, z czego jedna przegadana na pierdoły, haha. :D Lubię takie lekcje. ;) Piąta i szósta lekcja to towaroznawstwo i kartkówka, która poszła dobrze. Później wdż zamiast wychowawczej i ostatnia - ósma lekcje to rachunkowość. Rachunkowość - zawsze spoko. Na jutro "Dziady", których nawet nie czytałam, ale spoko. Będę improwizować. xd Albo poczytam coś w szkole. ;) Tymczasem lecę spać, bo jutro czeka mnie ciężki dzień. Dobranoc.
Konradek ;*** <3!

wtorek, 13 listopada 2012

28.


Maniowe. Bardzo lubię to zdjęcie. ;) Tak jak większość. :D Jakby nie patrzeć, to już ostatnie. -,- Może jeszcze jakieś wygrzebię. ;)
Dzisiaj za bardzo się nie rozpiszę, bo mam jeszcze trochę nauki z towaroznawstwa, a nikt się przecież za mnie nie nauczy. Dzisiejszy dzień minął dobrze, pomimo tego, że dzień powitałam chemią. Później angielski, na którym praktycznie nic się nie działo i polski, na który mam masę zadań na czwartek. Całe szczęście, że z angielskiego prawie wszystko zrobiłam. Zostało mi tylko jedno ćwiczenie i z polskiego dzisiaj zrobiłam czas akcji, miejsce akcji i bohaterowie "Dziadów", więc jutro troszkę odpocznę, chociaż muszę przeczytać całe "Dziady" i zrobić jeszcze kilka zadań związanych z lekturą. -,- Po polskim statystyka i takie fajne kreskowanie. :D Później dwa wf'y i na końcu matma. Po matmie było się napisać chemię i wpadła piąteczka, z czego jestem ogromnie zadowolona. ;) Jutro pani odda kartkówki z ekonomiki handlu, a to będzie porażką, więc jutrzejszy dzień i czwartkowy mam nadzieję, że jakoś przeżyję bez zbędnego wkurzania się. Tymczasem lecę się uczyć. Dobranoc. ;p

poniedziałek, 12 listopada 2012

27.


Maniowe. Jej ulubione. ;)
Poniedziałek. Nienawidzę tego dnia. Gdy wstałam rano to chciało mi się płakać. Bardzo bym chciała już piątek, a najlepiej to końcówkę listopada, albo grudzień, śnieg, święta, które spędze prawdopodobnie z Misiem <3 i czas wolny od szkoły. Dzisiejszy dzień minął w miarę dobrze. Jak już napisałam wyżej, początek dnia nie był za ciekawy, ale już później było trochę lepiej. Na działalności mówiliśmy o leasingu, a na geografii kartkówka z mapy Afryki i mam nadzieję, że piąteczka wpadnie. ;) Elementy prawa jak to elementy prawa, a matematyka jehowa. xd Ekonomika handlu i sprawdzian - masakra. Oczywiście z wiadomego nam wszystkim powodu, więc będzie trzeba to poprawić. Z anglika pozytywna ocena wpadła, co mnie ogromnie cieszy, a pracowni informatyczno - handlowej nie było, haha! :D Więc w sumie dwie godziny wcześniej do domu. ;) Później lekcje, a na końcu nauka na poprawę kartkówki z chemii, bo dzisiaj niestety nie byłam. Mam nadzieję, że ten tydzień nie będzie taki straszny, jak go sobie wyobrażam. Tymczasem lecę dokończyć film i spać. Dobranoc. ;)

niedziela, 11 listopada 2012

26.


Maniowe. Niestety zdjęć nie wystarczy mi nawet do końca tygodnia.
Dzisiaj już niedziela, której nie cierpię, bo po niej zawsze przychodzi poniedziałek. Początek tygodnia, początek odliczania dni do piątku i wstawanie o 6:30, a w poniedziałki wyjątkowo o 6:00. Dzisiaj prawie cały dzień nauki (oczywiście z przerwami), chociaż i tak się wszystkiego nie nauczyłam. Na poprawę z chemii nie idę, bo nie umiem. Na geografię o dziwo umiem, a z ekonomiki handlu mam zamiar nauczyć się przez pół godziny, choć szczerze wątpię, żeby mi się to udało. Ostatni tydzień / ostatnie dwa tygodnie nie były dla mnie / nas miłym okresem. Ciągłe zamartwianie się rzeczami, na które nie mamy wpływy i rzeczami, które są trudne do zrealizowania nie jest fajne. Mam nadzieję, że jeszcze jakoś przeżyję ten tydzień i sprawdzian z niemieckiego, którego okropnie się boję oraz wejściówkę z "Dziadów", których nawet nie miałam czasu czytać. Wczoraj z Miśkiem plakat na biologię robiliśmy, a przed wczoraj trzeba było zrobić referat na fizykę chociażby na brudno. Jedynym plusem jest to, że już wszystkie lekcje na ten tydzień mam za sobą i będę mogła skupić się na nauce. Zostaną mi tylko bieżące lekcje, czyli po dziesięć zadań z angielskiego i kilka rzeczy z polskiego, ale pominę to. Teraz najważniejszy jest niemiecki, bo jak ten sprawdzian źle mi pójdzie to jestem udupiona. Lecę się dalej uczyć, chociaż na trójkę. Dobranoc.