Maniowe, wygrzebane. ;)
Jest już trochę późno, więc postaram się napisać coś na szybkiego. Dzisiejszy dzień minął w miarę dobrze. Pierwsza biologia i znowu brak książki - bezcenne. Od tygodnia nie mogę jej znaleźć i kompletnie nie mam pojęcia gdzie może być. Później historia i poprawa sprawdzianu, który udało mi się poprawić na pozytywną ocenę, z czego jestem bardzo zadowolona, bo o jedną banie mniej, więc jest miło. ;) Później dwie ekonomiki handlu, z czego jedna przegadana na pierdoły, haha. :D Lubię takie lekcje. ;) Piąta i szósta lekcja to towaroznawstwo i kartkówka, która poszła dobrze. Później wdż zamiast wychowawczej i ostatnia - ósma lekcje to rachunkowość. Rachunkowość - zawsze spoko. Na jutro "Dziady", których nawet nie czytałam, ale spoko. Będę improwizować. xd Albo poczytam coś w szkole. ;) Tymczasem lecę spać, bo jutro czeka mnie ciężki dzień. Dobranoc.
Konradek ;*** <3!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz