środa, 7 listopada 2012

22.


Maniowe.
Hej. ;) Dzisiejszy dzień minął w miarę dobrze. W szkole o dziwo też dobrze, bo na biologii dokańczanie notatki z poprzedniej lekcji oraz sprawdzanie kartkówek i czwóreczka wpadła. ;) Później bardzo miła niespodzianka, bo okienko na drugiej lekcji, a w między czasie powtarzanie na geografię. Ekonomika handlu i tworzenie własnego opakowania zawsze spoko, szczególnie, że Misiek wpadł do klasy na długiej przerwie i "kontrolował" pracę, haha. Później towaroznawstwo i degustacja tamaryndowca. Mam gęsią skórkę jak o tym pomyślę. Nie bardzo przypadł mi on do gustu. Może dlatego, że był aż za bardzo słodki i miał "dziwną konsystencję". Na ostatniej lekcji wychowanie do życia w rodzinie, ale z Natalią byłyśmy poprawiać sprawdzian z geografii, więc nas nie było. Ale za to trójeczka wpadła, więc jestem szczęśliwa. Tym bardziej, że jutro nie będzie niemieckiego i sprawdzian jest przeniesiony na za tydzień, z czego jestem prze szczęśliwa! :) Pomijając jednego, małego wypadku w szkole, ale na szczęście jest wszystko dobrze. Dobranoc. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz