Maniowe. Jeszcze trochę i nie będzie co dodawać.
Hej. Właśnie leżałam sobie w łóżku i zdałam sobie sprawę, że jeszcze nic dzisiaj nie pisałam, więc postanowiłam tutaj zagościć i napisać kilka słów, bo obiecałam sobie, że będę codziennie pisać. ;) Dzisiejszy dzień w miarę dobrze. Zaczynać dzień od informatyki zawsze spoko, tym bardziej, że dużo nie robiliśmy, tylko jakąś prezentację, a już na pewno nie było to nic trudnego. Później angielski, który mnie już powoli nudzi tą rutyną w ciągłym rozwiązywaniu zadań w ćwiczeniach i ewentualnie w podręczniku. Później religia i zaczęliśmy oglądać film pt. "Nad życie". Słyszałam, że fajny, więc może obejrzę go także w domu. ;) Później dwa polskie i masakra. ;o Nie ma to jak zacząć polski od niezapowiedzianej kartkówki, na którą może jedna - dwie osoby się nauczyły. Oczywiście bania będzie jak nic. ;/ Ale dużym plusem jest to, że nie było niemieckiego, więc sprawdzian będzie dopiero za tydzień! Jest czas, żeby się tego nauczyć i żeby to zrozumieć. Po dzisiejszym dniu chyba pokocham czwartki! :D Ostatnie PO na szóstej lekcji zamiast niemieckiego zawsze spoko i godzinkę wcześniej do domu. ;) Później miasto z siostrą po coś i późnym popołudniem wróciłam do domu i zabrałam się za naukę, bo jutro kartkówka z podstaw ekonomii (i to na pierwszej lekcji) i z towaroznawstwa (na drugiej lekcji). Dobrze, że na podstawy się nauczyłam (zależy jak będą sformułowane polecenia -,-), a na towaroznawstwo przeczytałam może trzy tematy, a resztę mam zamiar nauczyć się na przerwie pomiędzy podstawami ekonomii a towaroznawstwem, choć bardzo szczerze wątpię, że zdążę nauczyć się z pięciu czy sześciu tematów. -,- Chyba, że zapomni to będzie cudownie. :D Jutro już piątek, więc możliwe, że wieczór u Miśka, ale przed tym chyba wezmę się za lekcje, bo dosyć dużo jest na przyszły tydzień. Tymczasem idę spać, bo miałam to zrobić pół godziny temu. ;p Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz