piątek, 2 listopada 2012

17.


Maniowe.
Hej. Więc tak. Dzisiaj już piątek, a ja czuję się, jakby to była co najmniej niedziela. Jest już trochę późno i jestem zmęczona, więc postaram się nie rozpisywać, tylko napisać szybko o dzisiejszym dniu. Dzień w miarę dobrze. Rano nic ciekawego nie robiłam, a po południu pozałatwiałam niektóre sprawy finansowe i mam już połowę z głowy. ;p Później byłam u Miśka, a wieczorem na spacerze i u Dawida. Tymczasem oglądam "Kości", co dobija mnie coraz bardziej, bo każdy kolejny odcinek jest z napisami. -,- Humoru za bardzo nie mam. Jest na to kilka powodów, chociażby ten, że jutro już sobota, a za dwa dni znowu szkoła i znowu zapierdziel. Codziennie coś, jak nie kartkówki, to sprawdziany. Nauczyciele chyba nie zdają sobie sprawy, że też mamy inne obowiązki i inne przedmioty do nauczenia. Na czwartek "Dziady" część III, a ja nawet nie mam wypożyczonej lektury, cudownie. -,- Serdecznie pozdrawiam osiem zadań z angielskiego i notatkę z polskiego. Dziękuje, dobranoc.

2 komentarze: