Hej. ;) Ciąg dalszy Maniowych fotek. Dzień w szkole udany, pomijając niemiecki, którego w ogóle nie rozumiem. Na informatyce z Olką kończyłyśmy prezentacje, a później szukałyśmy miejsca, gdzie jedziemy z chłopakami na wakacje. Angielski oczywiście jakieś gadanie do mnie i Olki, że niby rozmawiamy. xd Religia uczenie się na geografię, z której wpadła dzisiaj piąteczka! :D Chyba jedyna piątka z geografii w mojej karierze, haha. Dwa polskie zawsze spoko i łach niesamowity na przerwach. Na PO nie byłam, bo pisałam tą geografię, ale i tak ostatnia lekcja była skrócona, bo jakaś rada czy coś. ;) Po szkole u Miśka i ciąg dalszy "Kości", a później zabawa z Lulkiem. Jutro w końcu upragniony i długo oczekiwany piątek! Przeżyć tylko poprawę kartkówki z matematyki (mam nadzieję, że jakaś pozytywna ocena będzie) i dwie ostatnie rachunkowości i będzie cudownie. ;) Jutro do Mani na urodziny i 17 miesięcy z Głupolem! <3 Tymczasem lecę sobie coś na matematykę powtórzyć i ewentualnie pazurki pomalować. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz