Maniowe. ;*
No hej wszystkim. Dzień w szkole spędzony w miarę dobrze. Kartkówka z podstaw ekonomi napisana dobrze. Mam nadzieję, że ocena mnie usatysfakcjonuje. ;) Z fizyki też kartkówka była, będzie bania jak nic, bo praktycznie nic nie napisałam, ale mogłam się tego spodziewać, skoro kartkówka była z zadań. Z geografii nie szłam pisać, bo przypomniało mi się na przedostatniej lekcji i stwierdziłam, że się już nic nie nauczę. Napiszę to w przyszłym tygodniu, o ile jeszcze termin nie minął. Dzisiaj w końcu piątek! Uwielbiam takie dni jak dzisiaj, gdy mam lekcje do 12:00, a w dodatku wracam do domu ze świadomością, że już piątek. Chociaż humor i tak mi się szybko popsuł. Ciężko jest funkcjonować z tysiącami złymi myślami, które rozsadzają Cię w środku ze złości. Muszę wytrzymać jeszcze miesiąc, który zapewne się będzie ciągnął i ciągnął, ale mam nadzieję, że będę szczęśliwa chociaż przez te dwa i pół miesiąca. Ogólnie dobijają mnie dwie rzeczy. O jednaj nie chcę tutaj pisać, bo mogą to przeczytać osoby, które nie powinny, a druga to taka, że znowu jestem chora. Nie fajnie jest wyzdrowieć około dwa - trzy tygodnie temu i znowu czuć piekący ból nosa od chusteczek higienicznych. Mam nadzieję, że do poniedziałku mi przejdzie, bo nie chcę robić sobie zaległości zwłaszcza, że już w grudniu muszą być wystawione oceny, a to minie jak z bicza strzelił. Czas kończyć, bo niedługo do Miśka, chociaż najchętniej zostałabym w domu sama, nigdzie nie wychodziła i starała się jakoś ogarnąć z tym wszystkim. Dziękuje za uwagę i tym, którym się chciało to przeczytać. ;)
<3
OdpowiedzUsuń