środa, 24 października 2012

8.


Maniowe. ;) Podoba mi się. Dzień w szkole bardzo dobrze. Kartkówka z biologii o dziwo poszła mi dobrze, bo pytania były bardzo łatwe, no ale piątki na pewno nie będzie. ;p Na towaroznawstwie jak zwykle kartkówki nie było, co jest już męczące, bo co towaroznawstwo trzeba powtarzać, bo może dziś będzie ta zaległa kartkówka. Historia jak to historia, a ekonomika handlu powiedzmy, że wesoła. Na jutro tylko nauczyć się na geografię, bo z matmy chyba nie idę poprawiać, bo wyszukałam się błędu nauczyciela, który sprawdzał moją pracę. ;) Wyliczyłam dobrze, ale pani źle sprawdziła. Z Miśkiem w domu chyba z pięć razy to rozwiązywaliśmy i wyszło na moje. ;) Ale jutro dopiero idę o tym pani powiedzieć, więc mam nadzieję, że ta dwójka będzie. -,- Chociaż powinnam ją dostać, bo wydaje mi się, że dobrze obliczyłam, nawet Misiek jest tego samego zdania. Ogólnie dzień powiedzmy, że dobrze. Najpierw szkoła, do której poszłam wcześniej niż zwykle, żeby się jeszcze na biologię nauczyć, po szkole obiad i na miasto z Miśkiem wydrukować notatki na angielski i po drugi prezent dla Mani. ;) A'propo. Jak już pisałam wcześniej, w piątek na urodziny do Mani i mam nadzieję, że jakoś trafimy i że transport z powrotem będzie. xd Humor taki sobie. Boję się, że moje przeczucia się spełnią, chociaż mam nadzieję, że tylko mi się to wydaję. No coż, zobaczymy później. Kończę, bo muszę się jeszcze wykąpać i się nauczyć z geografii. Dziękuje i zapraszam do komentowania. ;)

3 komentarze: